Walka kobiet o dostęp do nauki i edukacji artystycznej w XIX wieku.
24 lutego 2026r. gościliśmy ponownie Pana Michała Hanusa, Kierownika Muzeum Kamienica Hipolitów. Wykład był kontynuacją historii kobiet walczących o prawa do kształcenia i niezależności. Tym razem wykładowca skupił się na kobietach artystkach, szczególnie malarkach i rzeźbiarkach, i swoje wystąpienie zatytułował Krakowianki- artystki przełomu XIX i XX wieku i ich emancypacja.
Zdobywanie informacji dotyczących biografii bohaterek prezentacji wymagało wiele pracy i poszukiwań. Odpowiedzi na wiele pytań. Choćby dotyczących sposobu zdobywania wiedzy i umiejętności artystycznych.
Wśród artystek, bohaterek wykładu, znalazły się Maria Dulębianka i Maria Baszkircewa (Ukrainka), które, zgodnie z założeniami pozytywizmu, malowały ubogie dzieci, nędzne przedmieścia, dzieci ulicy, ukazując konieczność akcji charytatywnych. Portrecistka Aniela Pająkówna, Olga Boznańska i Anna Bilińska – Bohdanowiczowa malujące kobiety i pejzaże bretońskie, tematy modne w tym czasie. Szkicami Marii Dulębianki interesują się Jan Matejko i Wojciech Gerson. Jej i Olgi Boznańskiej sztukę docenia Julian Fałat, ówczesny rektor ASP w Krakowie, proponując im (przed pierwszą wojną) posadę rektorek klasy malarstwa dla kobiet.
Znanymi malarkami były też Amalia Krieger, Maria Podlewska, Irena Serda – Zbigniewiczowa, a pierwszą formalną studentką ASP w Krakowie była Zofia Baltatowicz – Dzielińska.
Antonina Rożniatowska i Teofila Certowicz to artystki rzeźbiarki, które przeczyły przyjętemu seksistowskiemu poglądowi, że kobiety nie potrafią rzeźbić.
Wiemy doskonale, że uczelnie artystyczne były dla kobiet niedostępne. Alternatywą stały się szkoły prywatne zakładane przez znanych artystów malarzy i rzeźbiarzy. Nie tylko w Polsce. Pod koniec XIX i na początku XX wieku otworzyły się w Europie dla kobiet Akademie Sztuk Pięknych w Wiedniu, Sztokholmie, Petersburgu czy w Paryżu.
Kobiety XIX wieku i dwudziestolecia międzywojennego udowodniły swoją odwagę, przebojowość, mądrość, nieustępliwość i upór w dążeniu do celu, którym było udowodnienie, że wiedza, nauka, sztuka, samodzielność i możliwość decydowania o sobie i swoim życiu to nie są przywileje świata męskiego, ale równe prawa dla żeńskiej części społeczeństwa. I choć dzisiaj problemy z jakimi mierzyły się bohaterki obydwu wykładów, są nam odległe, mogą być przykładem walki o siebie i niezależne życie.
Dziękujemy zatem Panu Hankusowi, że mogliśmy poznać historię i dokonania naszych „Siłaczek”.
Ewa Kozłowska
