Rok 2014/2015

     9.06.2015 odbyło się ostatnie w bieżącym roku akademickim spotkanie wtorkowe.

 Podczas spotkania podsumowano całoroczną pracę, przekazano informację o przebiegu Kongresu Seniorów,

rozdano dyplomy ukończenia II roku akademickiego oraz podziwiano pokaz tańca.

     Prezentacja złożona z kilkunastu obrazów, które przesuwając się jak upływający czas przypomniała zebranym wydarzenia mijającego roku.

Były więc spotkania, wykłady, zajęcia fakultatywne, wyjazdy. Było również ważne I Ogólne Zebranie Sprawozdawcze podsumowujące okres od powstania Stowarzyszenia.

Ważnym wydarzeniem było Spotkanie Noworoczne zorganizowane w pięknej scenerii kopalni soli w Wieliczce przez p. Poseł na Sejm RP Elżbietę Achinger.

Za sprawą Pani Poseł odbyły się również tegoroczne II Ogólnopolskie Senioralia w dniach od 5 – 7 czerwca 2015 w Krakowie.

      W ciągu trzech dni trwania Senioraliów, seniorzy mieli możliwość uczestniczenia w licznych pokazach i wystawach.

Istotnym punktem programu była możliwość wzięcia udziału m.in. w II Małopolskim Kongresie Uniwersytetów Trzeciego Wieku

odbywającym się w teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie oraz w Dniu Zdrowia Seniora w Pałacu Spiskim mieszczącym się w Rynku Głównym 34. 

     W sobotnim Kongresie uczestniczyli znakomici goście w osobach: min. W. Kosiniak Kamysz, marszałek Marek Sowa,

posłanki – Elżbieta Achinger i Joanna Bobowska oraz Wiesława Borczyk – szefowa Federacji UTW.

      Pani W. Borczyk przypomniała 40-letnią historię UTW, bo rzecz się rozpoczynała w 1975 r. w Warszawie.

W Małopolsce założono pierwszy UTW przy Uniwersytecie Jagiellońskim w połączeniu z istniejącą wówczas oddzielnie Akademią Medyczną w 1982 roku.

           Obecnie działa 51 UTW w Małopolsce. Podczas gali wręczono trzy wyróżnienia za:

 najstarszy, najliczniejszy i taki UTW, w którym jest największa liczba mężczyzn.

           W panelach dyskusyjnych mówcy podkreślali konieczność wprowadzenia zapisu o kształceniu ustawicznym oraz o tym,

żeby urzędnicy i rządzący pamiętali, że senior to:

                                                                  obywatel

                                                                              wyborca

                                                                                            podatnik.

         Mówcy podkreślali że zwiększa się długość życia, ale niekoniecznie poprawia się jego jakość. Brakuje dostępu do rehabilitacji, sanatoriów, stomatologów w możliwych do przyjęcia przez seniorów terminach i cenach.Powstają Rady Seniorów przy gminach; działa już Krakowska Rada Seniorów Nowosądecka Rada Seniorów powołane do upominania się o coraz większą grupę obywateli.

          Z ramienia naszego Uniwersytetu udział w Kongresie wzięli: Barbara Obidowicz - Molińska, Teresa Michałowska, Alicja Wąsacz, Maria Grzegorzak, Stanisława i Marcin Błaut.

        W kameralnej atmosferze, przy kawie i ciastku zostały rozdane dyplomy ukończenia II roku akademickiego a następnie mogliśmy podziwiać występ pary tanecznej (rodzeństwo bliźniaków) Ogniska TKKF przy Zespole Szkół Ogólnokształcących Integracyjnych nr 3 w Krakowie. Para została zaproszona na życzenie grupy tanecznej naszego UTW którą prowadzi nauczyciel tańca mgr Jan Golc. Tancerze uświetnili pięknym występem naszą uroczystość ( przygotowano dla nich Podziękowanie) a pan trener zachęcał jak zawsze do liczniejszego udziału w zajęciach tanecznych w ciągu roku,  wskazując na korzyści dla zdrowia i przyjemność płynącą z umiejętności poruszania się w rytm muzyki. Bardzo dziękujemy za całoroczne, systematyczne prowadzenie zajęć, za pasję i wielkie zaangażowanie.

        Rok akademicki zakończony, ale w czerwcu jeszcze:

 11 czerwca godz.15.00 uroczystość dla uczczenia 25-lecia Samorządności w Gminie Dobczyce

 21 czerwca od godz.15.00 piknik rodzinny „Wypas w Dobczycach”.

 23 czerwca godz.17.15 wyjazd do teatru na spektakl „Szalone nożyczki”.

 28 czerwca spartakiada w Wieliczce

      Serdecznie zapraszam i zachęcam do udziału we wspomnianych imprezach organizowanych z myślą o seniorach i życzę

                                                                      dobrego wypoczynku,

                                                                                                  ciekawych spotkań

                                                                                                                           powrotu w zdrowiu na jesienne zajęcia.

                                                                                                                                                                                    S. Błaut

 

 

 

           

     

26.05.2015 - spotkanie z Prezesem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii Januszem Jagłą.

 

        Tematem wykładu była prezentacja wypraw na całkowite zaćmienia Słońca do różnych miejsc na kuli ziemskiej. Mogliśmy obok typowej wiedzy z astronomii dowiedzieć się wielu ciekawostek zebranych w czasie podróży do Australii, Chin, Kenii, na Madagaskar, Syberię, Węgry. Prezentacja slajdów, fotografii oraz przywiezionych drobnych przedmiotów użytkowych zajęła całe dwie godziny . Było co oglądać i czego słuchać. Piękne zaćmienia tzw. obrączkowe, kiedy cień Księżyca jest mniejszy niż Słońce, zjawisko „pierścionka z brylantem”(związane z wybuchami na Słońcu)czy wreszcie oczekiwane przez wszystkich uczestników wypraw zaćmienie całkowite kiedy w środku dnia zapanuje ciemność, widać gwiazdy i planety oraz dziwne rzeczy w naturze są zjawiskami o których p. J. Jagła może mówić bez końca. To prawdziwy pasjonat, który poniesie wszelkie koszty i trudy aby je zobaczyć.

         Bywają 2-3 zaćmienia Słońca w ciągu roku, jednak nie zawsze warunki sprzyjają dobrej obserwacji (zachmurzenie, zamglenia, opady).Astronomowie interesują się również Słońcem – obserwują wybuchy, plamy na Słońcu występujące średnio co 11 lat wpływające na zachowania ludzi czasem dużych grup społecznych(rewolucje). Ciekawią Go również spotkania z miejscową ludnością, światem zwierząt i roślin. Wspomina więc spotkanie z kangurem, który nie mając naturalnych wrogów nie boi się człowieka, kolczatki, koale, przepiękne kolorowe kookaburry, Jest to największy na świecie zimorodek; był maskotką na olimpiadzie w Sydney. W Chinach pola ryżowe, plantacje herbaty oraz zamieszkane przez miliony ludzi slamsy wielkich miast, z których najludniejsze to Szanghaj liczące w 2010 przez ponad 23 mln.mieszkańców. Oglądaliśmy z zaciekawieniem 25-letnie jajko. Na Mautitiusie spotkał sympatycznego jak zawsze Adama Małysza z rodziną. Na Syberii grupa p. Jagły odwiedziła Tomsk- miasto zbudowane przez polskich zesłańców. Z Kenii oprócz pięknych zdjęć przywiózł prezentowane nam przedmioty użytkowe- zapalarkę,sztućce z drewna oraz dzidę – składającą się z : przeddzidzia, dzidzia i zadzidzia. Wiele ciekawych ozdobnych i użytkowych przedmiotów oglądaliśmy z zaciekawieniem, a dziękując serdecznie za wykład zachęcaliśmy p. J. Jagłę do opisania swoich ciekawych podróży.

 

                                                                                                                                                

      Hinduizm religia, kultura i sposób życia to temat wykładu, w którym s. Halina Mol pokazała w sposób jak zwykle bardzo ciekawy ogromną różnorodność omawianej religii. Jest to zbiór mitów od IV w. p.n.e. Obok tzw. hinduskiej trójcy -Brahma, Śiwy i Wisznu spotyka się szereg pomniejszych bóstw np.: Kriszna, Sarawati (żona Brahmy), Genesia (człowiek z głową słonia).

               

                          Brahma                                                                  Śiwa                                           Wisznu                                  Genesia                                                                                         

    Wyznawców łączy:- szacunek do świętych ksiąg -Wed;

                                               - wiara w reinkarnację;

                                               -wiara w prawo karmy.

     Życie społeczne jest bardzo zdominowane przez religię i tradycję, powoduje to utrwalanie systemu kastowego (oficjalnie zabronionego) zwłaszcza w małych miastach i na wsiach. Człowiek należy do danej kasty na zawsze, a jedyną formą awansu jest reinkarnacja, dlatego śmierć przyjmuje się spokojnie; oczekuje się bowiem ponownego przyjścia na świat w wyższej kaście. Za życia należy więc dbać o to, aby w kolejnych wcieleniach (sansara) być kimś ważnym.

      W najlepszej sytuacji, na górze drabiny społecznej znajdują się Bramini (stworzeni razem z krowami) potem kolejno: wojownicy,rolnicy,rzemieślnicy i wreszcie pariasi tzw. nieczyści, nietykalni (białe sari, dredy). Jest ich najwięcej,a wśród nich 70% to analfabeci. Zachęca się do nauki płacąc za uczęszczanie do szkoły; często są to jedyne pieniądze w rodzinie.

     Różnice społeczne są bardzo widoczne, Indie(najwięcej wyznawców hinduizmu) to kraj kontrastów, gdzie można w dalszym ciągu spotkać zabronione jeszcze przez Anglików sati (zwyczaj palenia wdów), domy spokojnej starości dla krów czy czcicieli szczurów. W hinduizmie obchodzi się bardzo dużo świąt, należą do nich m.in.: "święto świateł" (diwali), święto narodzin Kryszny, święto Wisznu-Dżagannathy (Pana świata), święto Siakti - związane z zabiegami magicznymi.

 

 

           

       28.04.2015 poznawaliśmy wraz z mgr Pawłem Figlewiczem nauczycielem Gimnazjum im. Jana Pawła II historię Dobczyc. Nasz gość, autor obszernej monografii o Dobczycach, zagłębił się w najstarsze dokumenty i przedstawił nam historię miasta od pierwszej o nim wzmianki, która miała miejsce w 1266 roku. W 1311 roku przebywał w miejscowości Łokietek, wiemy o tym z dokumentu konfiskaty dóbr buntownikom za udział w buncie wójta Alberta. Dobczyce  i okolice były królewszczyzną. Za dzierżawę dóbr płacono królowi. Zachował się dokument ze spisu podatkowego z 1362 roku sporządzony przez lustratorów królewskich.

     Na czele miasta stali starostowie (dziedziczni lub wyznaczani) sprawujący sądy. Istniał urząd wójta, była ława oraz rada na czele z burmistrzem. Księgi podają, że w 1712 roku było spisanych jedynie 12 dzieci (epidemia cholery). Jako ciekawostkę przytoczę, że autor monografii odnalazł dokument potwierdzający zatrudnienie tzw. oglądacza zwłok, który stwierdzał zgon ( był tańszy od lekarza).

    Najbogatszą grupę zawodową stanowili krawcy(spisy inwentarza przy okazji testamentów), a najliczniejszą, ale biedną szewcy. Prąd elektryczny mamy od 1927 roku. Pan Paweł Figlewicz zna tak dobrze historię swojego rodzinnego miasta, że mógłby opowiadać godzinami. W dalszym ciągu gromadzi ocalałe dokumenty z najnowszej historii, zdjęcia i ciekawostki opowiadane przez najstarszych mieszkańców.

                                                                     Dziękujemy i mamy nadzieję na kolejne spotkania.

  

       14.04.2015 gościliśmy w Niepołomicach. Pobyt nasz stał się możliwy dzięki uprzejmości

p. Janusza Jagły- prezesa Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Niepołomickiej, w ramach którego działa Uniwersytet Trzeciego Wieku.

 

      Wizytówką Niepołomic jest XIV w. zamek królewski zbudowany przez Kazimierza Wielkiego.

 

      Przypuszcza się że zamek stał już w 1349. Przez pewien czas w gmachu mieściły się koszary.

 Od początku XIX w. zamek służył jako siedziba rozmaitym instytucjom.

 Z upływem lat popadał w ruinę. Po wojnie brakowało funduszy na renowację.

    Prace remontowe rozpoczęły się dopiero po przemianach ustrojowych. Trwająca kilkanaście lat restauracja zamku

zakończyła się ostatecznie w 2007 roku. Znajdują się tu gotyckie i renesansowe piwnice, sale parteru znajdujące się na poziomie zamkowego dziedzińca

oraz zajmowane przez Muzeum Niepołomickie sale na pierwszym piętrze.

Na zamkowym poddaszu znajdują się pokoje hotelowe oraz Centrum Konferencyjne im. Lecha Wałęsy. Na parterze działa restauracja.

 

    Izba Regionalna gromadzi i udostępnia urządzenia i przedmioty tradycyjnego gospodarstwa z Niepołomic i okolic:

piec chlebowy, żarna do mielenia, miary zboża, meble i zastawy stołowe oraz historyczne pamiątki z pierwszej połowy XX wieku.

    Wielkie zainteresowanie wzbudziła pralka na ręczną korbkę używana w zamożnych domach a prezentowana jak wiele innych eksponatów

 przez zbieracza, miłośnika i znawcy każdego eksponatu- kustosza Izby p. Władysława Cyrana.