Rok 2013/2014

24.06 2014 słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku  spotkali się kameralnie przy skromnym poczęstunku na zakończeniu I roku akademickiego. Okazja taka sprzyja podsumowaniom. Tak było i tym razem. Prezes stowarzyszenia stwierdziła, że udało się doprowadzić do końca wszystkie rozpoczęte zajęcia : lektoraty językowe, informatykę, plastykę z elementami historii sztuki. Zajęcia ruchowe czyli gimnastykę i kurs tańca prowadzone przy wsparciu MGKiS zostały przesunięte na październik. Wszystkim  nauczycielom dziękujemy tą drogą za poświęcony czas, stworzenie dobrej, twórczej atmosfery i zrozumienie. Pracy tej podjęli się:

  • mgr Beata  Strumidło-Wszołek, mgr Monika Banaś, mgr Magdalena Piwowarczyk, mgr Józefa Żuławińska-Czyż
  • mgr Małgorzata Chanek, mgr Łukasz Chanek, mgr Rafał Cygan
  • mgr Anna Chanek , mgr Jan Golc.

Jesteśmy  bardzo  wdzięczni,  dlatego opracowałam dla Nich podziękowania również na piśmie. Podobnie czynimy w stosunku do osób, które społecznie przygotowały i przeprowadziły dla nas wykłady:

  • Poseł na Sejm RP Elżbieta Achinger- „Tradycja i współczesność Sejmu RP”
  • mgr Joanna Grzelka- Kopeć - „ Profilaktyka walki z rakiem”
  • pani Jolanta Skrzydlewska - ,,Pielęgnacja urody”
  • pan Stanisław Funek z zespołem  gawędziarz i  kier. Zespołu „Kliszczacy z Tokarni
  • dr n. farm. Paweł Paśko  - „Wiem, co jem”
  • mgr Jacek Mikołajczyk - „ Podróże bliskie i dalekie”
  • dr n. med. Anita Błaut Szlósarczyk -  „Medycyna przeciw starzeniu się”

Udało się więc zaprosić ciekawe osoby na wykłady, które są naszą działalnością statutową. Obecnych na tych spotkaniach było jednak czasem niewielu słuchaczy . Największą frekwencją mogła poszczycić się siostra Halina Mol z cyklem ”Religie świata”. W nawiązaniu do wykładu pt. Judaizm  skorzystaliśmy z Jej zaproszenia na krakowski Kazimierz –miejsca  bardzo  związanego z historią polskich Żydów. Temat prześladowania narodów polskiego i żydowskiego  pojawił się także podczas wycieczki do muzeum „Fabryka Schindlera” na wystawę „Kraków podczas okupacji”.

Oto temat wykładu dr n. med. Anity Błaut- Szlósarczyk dla słuchaczy dobczyckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Problem zachowania zdrowia, dobrej kondycji  fizycznej, pogody ducha istniał od zarania dziejów ludzkości. Pani Doktor zaciekawiła zebranych  istnieniem krainy długowieczności w dolinie rzeki Hunza, gdzie ludzie ciężkiej pracy fizycznej, prostych potraw, z dala od wygód cywilizacji dożywają w zdrowiu sędziwego wieku.

KRAINA DŁUGOWIECZNOŚCI

Współczesna medycyna szuka sposobów na przedłużenie życia i uczynienia go w starszym wieku bardziej komfortowym. Co zatem robić? Jakie są rady dla dużej grupy osób, których długość znacznie wzrosła dzięki osiągnięciom nauk medycznych i technicznych.

Jak daleko i czy z korzyścią dla nas odeszliśmy wraz z cywilizacją od wspomnianych Hunzów?  Sami  odpowiedzmy sobie na to pytanie. Co więc robić? Pani dr daje kilka fundamentalnych rad, z których najważniejsza to nie załamywać się ,mimo trudności i przeciwieństw. Pogoda ducha, optymizm sprzyjają zachowaniu równowagi psychicznej. Nieodłącznym elementem powinna być aktywność  fizyczna i racjonalna dieta  propagowana przez wszystkie media a często nie doceniana . W podsumowaniu podkreśliła  więc najważniejsze zalecenia:

  • Racjonalna dieta
  • Aktywność fizyczna
  • Fotoprotekcja
  • Szczepienia ochronne
  • Badania profilaktyczne

Zebrani wysłuchali wykładu z uwagą i zainteresowaniem;  dziękujemy serdecznie, zwłaszcza, że był on przygotowany i przeprowadzony społecznie.

 

Słuchacze naszego Uniwersytetu skorzystali we wtorek 03.06 z zaproszenia na spotkanie z nauczycielem geografii miejscowego Zespołu Szkół mgr Jackiem Mikołajczykiem. Pasją p. Jacka są podróże, dlatego tematem stały się „Podróże bliskie i dalekie”. Niedawno sam poznawał Maroko a teraz podzielił się z nami wspomnieniami z tego odległego- zwłaszcza kulturowo- kraju. Dla nas było to znakomitym uzupełnieniem wiedzy o życiu w kraju w 99% islamskim. Potwierdzały się słowa siostry Halinki dotyczące sposobu życia np. widoczna nieobecność kobiet na ulicach miast, architektura, środki transportu, tradycyjne stroje.

  • Maroko kojarzy się w Polsce przede wszystkim ze słynnym filmem Casablanca, ale Maroko to przede wszystkim piaszczysta Sahara  z gwiaździstym niebem, jakie trudno znaleźć gdzie indziej, i sięgające tego nieba góry Atlas.
  • Dzisiejsze Królestwo Maroka jest państwem słabo rozwiniętym, z ogromnym rozwarstwieniem społecznym. Panuje duże bezrobocie, a 40% ludności to analfabeci.
  • Problemy społeczne okazjonalnie powodują zamieszki, duża jest również migracja ludności, szczególnie do Hiszpanii.
  • Prezentowane w czasie wykładu slajdy pokazały kraj ubogi, ale piękny i bardzo zróżnicowany krajobrazowo. Poniżej kilka przykładów, jakich wiele można znaleźć na stronach internetowych.

Serdecznie dziękujemy za ciekawe spotkanie, z którego każdy skorzysta na swój sposób. Być może ktoś zachęcony przez prelegenta, że pięknie i niedrogo, wybierze się i zobaczy ten afrykański kraj na własne oczy. Nasza wdzięczność jest tym większa, że p. Mikołajczyk przygotował i przeprowadził swoje wystąpienie zupełnie bezinteresownie.

Uniwersytet Trzeciego Wieku prezentował się  w niedzielę 25. 05 2014 na I Jarmarku Organizacji Pozarządowych w gminie Dobczyce. Przedstawiliśmy efekty pracy grupy plastycznej w formie wystawki prac. Napisy i układ  tablic wykonała dla nas p. Cecylia Frajtag, która prowadzi zajęcia plastyczne.

Przygotowano tablicę informacyjną, ulotki z fragmentem strony internetowej i jej adresem. Opracowana została ankieta dla przyszłych słuchaczy z prośbą o uzupełnienie odpowiedzi na pytania. Chcemy dopasować ofertę do potrzeb i oczekiwań seniorów.

Nasze zadanie dla uczestników „jarmarku” polegało na odgadnięciu jednego z 10 pytań o historię i teraźniejszość Dobczyc. Za prawidłową odpowiedź otrzymywali pieczątkę nawiązującą do grafiki strony internetowej (kolorowy liść). Karty uczestnictwa, które miały potwierdzone rozwiązanie zadań brały udział w losowaniu.

Jako że wśród licznych zajęć fakultatywnych UTW prowadzi również naukę tańca, nasz instruktor mgr Jan Golc przyjechał z Krakowa, żeby nauczyć chętnych-głównie dzieci - kilku tańców. Udała się zwłaszcza „makarena”. Serdecznie mu dziękuję, jak również wspomnianej już p. C. Frajtag oraz Krystynie Drożdż, Teresie Szczepkowskiej i Elżbiecie Noszkiewicz za pomoc w przygotowaniu całości i dyżurowanie przy stoisku.

W poniedziałkowe przedpołudnie 26 maja słuchacze UTW z Dobczyc przyjechali na umówione spotkanie z siostrą Haliną Mol na krakowskim Kazimierzu. Wspólny spacer po żydowskiej dzielnicy był uzupełnieniem wykładu dr Mol na temat judaizmu.
Siostra Halina tak zaczęła swoją opowieść:

„Ulica Szeroka. To serce dawnego żydowskiego miasta. Żydzi mieszkali w Krakowie już od X wieku w okolicach dzisiejszego rynku. Początek żydowskiej wspólnoty tu, na Kazimierzu, wiąże się z królem Kazimierzem Wielkim. Król zakochał się w pięknej córce krawca, Esterce. Żydowska kochanka dała mu dwie córki i dwóch synów. Córki wychowywała matka, a król hojnie uposażył i zadbał o wychowanie synów.

To za jego panowania Żydzi zaczęli się osiedlać w nowym mieście noszącym imię króla. Mieszkali tu nieprzerwanie od połowy XVI wieku aż do II wojny światowej. Tuż przed wojną w całym Krakowie żyło 64 tysiące Żydów, czyli około jedna czwarta ogółu ludności. Na Kazimierzu było centrum życia religijnego. Siedem synagog tak blisko siebie, tego nie ma nigdzie na świecie poza Jerozolimą! W budynku, przy którym stoimy-mówi siostra Halina- mieściła się kiedyś żydowska łaźnia, tzw. mykwa. W judaizmie rytualne obmycia były bardzo ważne. Wędrówkę po żydowskich bożnicach zaczynamy od Synagogi Remu. To jedyna czynna synagoga. Wciąż modlą się tu nieliczni Żydzi. Przy wejściu mężczyźni zakładają nakrycia głowy: jarmułki. Główna ściana synagogi, to ściana wschodnia, zwrócona ku Jerozolimie. W tym miejscu zawsze znajduje się święta szafa, arka służąca do przechowywania zwojów Tory. Arkę zakrywa pięknie haftowana zasłona. Płonące światło to znak, że jest tutaj Tora. Miejsce odgrodzone ozdobną kratą na środku to tzw. bima. Stąd czytana jest święta Księga, wygłaszane są kazania, tu dokonuje się obrzezania”.

Po wyjściu z synagogi zwiedziliśmy przylegający do niej najstarszy żydowski cmentarz. Ponad 700 macew, czyli nagrobków z hebrajskimi inskrypcjami. W stanie nienaruszonym przetrwał grobowiec Mojżesza Isserlesa, wybitnego krakowskiego rabina. Żydowska tradycja mówi, że kiedy jeden z Niemców podszedł, aby zniszczyć nagrobek, padł martwy. Nikt nie odważył się już później tknąć tej macewy. Na wielu grobach zgodnie z żydowskim zwyczajem leżą kamienie. – „Zostawiają je tutaj ci, którzy rozpoznali swoich przodków – tłumaczy siostra Halina. – Te kamienie to znak pamięci. Kamienie mówią: byłem tutaj, nie zapomnę, pamiętam. Świadomość korzeni ma dla Żydów nieprawdopodobne znaczenie. Resztki macew wmurowano w cmentarny mur, co przypomina Scianę Płaczu. Żydzi przyjeżdżający na Kazimierz wkładają w mur kartki”.